Biała Kusudama – papierowe kwiaty na długi czas.

Białe i czarne…

Wszędzie tyle kolorów bo to lato przecież chylące się już ku końcowi. Właściwie to już „złotą” czuję w powietrzu. A białe i czarne? To też kolory. Bardzo niedoceniany moim zdaniem.

Papierowe kwiaty wykorzystywane są najczęściej jako trwała dekoracja. Z reguły nie pachną. Kusudama zmienia ten pogląd i wprowadza zapach taki jaki chcesz do twojego otoczenia.

biała kusudama

Biała Kusudama na szczególne zamówienie jako uzupełnienie sztucznej trawy. Być może w oknie, może w donicy jedno jest pewne – nie na ulicy ;)

Kusudama

Wiszące kwiaty Kusudamy Kusudama to połączenie dwóch japońskich słów: kusuri – lekarstwo oraz tama – kula. W efekcie powstaje lekarstwo kula co może sugerować środek medyczny w postaci tabletki.

W starożytnej Japonii stosowano kadzidła i różne substancje zapachowe do odstraszania złych duchów i demonów. Głównie w Japońskie Święto Dzieci – 5 maja. Wieszano w tym celu okrągłe torby wypełnione kadzidełkami lub torebki nasączone eterycznymi olejkami. Z czasem ze zwykłych woreczków, torebek zaczęto stosować do tego różne formy origami a po dzień dzisiejszy zachowało się to w formie kusudamy, w której umieszcza się wonny olejek.

KusudamaW starożytnej Japonii kusudama była torbą wypełnioną substancjami zapachowymi, mającymi na celu odstraszenie złych duchów i demonów, głównie w czasie dorocznego Święta Dzieci w dniu 5 maja.

Obecnie ozdoba ta jest używana w trakcie różnorodnych ceremonii, jak np. otwarcie nowego sklepu, czy restauracji. Czasem służy jako ekskluzywny prezent szczególnie jeśli wykonany  ręcznie.

Kusudamy uważa się za prekursora origami modułowego. Różnica między kusudamą a origami modułowym jest taka, że poszczególne moduły w origami nie mogą być sklejane ani zszywane.

Luminescencyjne Kwiaty

Długo mnie nie było przy kartonie z papierami. Właściwie z papierami dużo czasu spędziłem lecz nie w takiej formie jakiej bym chciał. Jak to czasem powtarzam – Gdy coś jest ważne, to czas na to się zawsze znajdzie.LM-05 Obrazek Luminescencyjny Kwiat Świecący w Nocy LM-05 Układanie obrazów z pasków papieru może dla wielu osób nie jest niczym ważnym – jednak dla mnie jest. Gdy je układam wlewam w nie cały spokój wszechświata by ktoś kto będzie na nie patrzył również go odczuwał. Oczywiście nie tylko takie emocje w nie wklejam – zawsze jednak pozytywne, zawsze naprawcze i podtrzymujące na duchu. Zawsze można coś zrobić. Nie ma tylko jednej słusznej linii drogi.

LM-05-1
LM-05-1

Obrazek który widzicie tutaj powstawał długo choć jest bardzo mały. Czasem trudno znaleźć chwilę spokoju, wybrać jej właściwy poziom by ją wkleić. Zdecydowałem się nie publikować więcej zdjęć obrazów zrobionych w nocy.  Widok obrazu nocą czy też po zgaszeniu światła to pozytywna niespodzianka dla właściciela obrazu i chcę ją zachować właśnie dla niego. Nieupublicznione. Jeśli ktoś chce wiedzieć jak świecą te obrazy to na pierwszych postach i pierwszych obrazach ma przykłady. Poza tym każdy obraz świeci inaczej – jeden jaśniej drugi ciemniej, kolorystyka jest niemierzalna. Jest to dowód na to że jednak kwiat paproci kwitnie nocą ;)

Słoneczny zegar

Od dziś wyposażony w złotą ramę. Przyznam, że dość ciężka ale to chyba taka przypadłość wszystkich obrazów w ramach. Zamontowany mechanizm zegarowy na baterię LR6 AA 1.5V. Niektórzy zwą ją paluszkową acz na moje paluszki to ona raczej jak patyczek jest.
Prócz mechanizmu dodałem znaczniki godzinowe dla ułatwienia rozpoznawania. Długo zastanawiałem się nad ich prawidłowym ustawieniem. Czy oznaczenia godzin powinny być w pozycji pionowej czy poziomej jak to się wszędzie przyjęło stosować. A może jest to po prostu błąd, że cyferki III i IX leżą na bokach a godzina VI jest odwrócona do góry nogami? Doszedłem jednak do konsensusu przyglądając się pełnej tarczy i stosując zasadę „zgodnie z ruchem wskazówek”. Mimo że postąpiłem tu „tak jak inni” pod wpływem nacisku grupowego – uważam to za przysłowiowy błąd postrzegania grafika projektującego tarczę zegarową.

Słoneczny zegarRama miała być wyszlifowana na płasko i gładko. Zdecydowałem się jednak na użycie popularnej techniki malowania. Widać powierzchnię chropowatą a w rzeczywistości dotykając ramkę odczujemy gładkość tafli szklanej. Tekstura nakładana gąbką wymaga dość dużo czasu ale taka powierzchnia odbija więcej światła i daje lepszy efekt wizualny. Lakier bezbarwny uzupełnia odczucia dotykowe choć wiadomo, że rzadko kiedy ktokolwiek dotyka obrazów. Zabezpieczenie obrazu w taki sposób daje mi spokój, bo nie rozpadnie się on podczas sprzątania, czyszczenia czy po prostu ktoś zechce go „pomacać”.

Bee-Ti, Afro Sowa i Xiao Mei

Oto owieczka, sowa oraz panda.

Owieczka Bee Ti z jednym czarnym uchem i białym jak śnieg zakręconym w loczki futerkiem, wącha sobie koniczynkę.

Afro Sowa – śpi w dzień a nocą świeci oczami.

Panda Xiao Mei przywędrowała zza wschodniej pustyni z Imperium Xing. (Ciekawe kto z Was będzie wiedział o jaki serial chodzi).